Reklama na Facebooku: jak angażować treścią

Reklama na Facebooku to nie bułka z masłem. To raczej bułka z chipsami (serio!), którą jadłam w liceum. Niby dobra, miękka, z paprykowo-serowym posmakiem, ale jednak coś trzeszczy między zębami. Jak sprawić, by treść angażowała, a nie trzeszczała za każdym słowem?

Reklama na Facebooku

Korzystając z Facebooka nieustannie scrollujecie. Co przyciąga Waszą uwagę? Co sprawia, że na chwilę przestajecie scrollować, zaczynacie czytać i klikacie w reklamę? Zanim sami zaczniecie je tworzyć, pomyślcie nad odpowiedzią. Jeśli czytaliście tekst o wstępniaku to wiecie, że jestem w obozie nr 1. Oznacza to, że najważniejsze jest dla mnie pierwsze zdanie – to, jak zaczyna się książka, tekst na bloga, a nawet ulotka. Jednak Facebook, to trochę inna bajka – mając do dyspozycji kilkadziesiąt znaków (bo tyle – w zależności od opcji reklamowej – macie do dyspozycji w kreatorze reklam), budujecie 3-4 krótkie zdania. I każde z nich jest tak samo ważne.

Wybierz cel marketingowy

W zależności od efektu, jaki chcecie osiągnąć wybierzcie cel marketingowy. Narzuci Wam to liczbę znaków, którą będziecie dysponować tworząc reklamę. Z mojego doświadczenia wynika, że jeśli prowadzicie biznes on-line, najlepiej tworzyć:

  • kampanie na ruch – bez ograniczeń ilości znaków (przekierowania do strony, np. e-sklepu i monitorowanie konwersji, czyli zakupów);
  • na aktywność – i tu do wyboru: promocja posta i reklama na polubienia fanpejdża. Przy czym jeśli wybierzecie tę dotyczącą promocji wybranego przez Was posta, to w reklamie pojawi się również informacja „polub stronę”. Jednym słowem warto wybrać właśnie tę opcję.

Klikając TUTAJ możecie przeczytać o wszystkich formatach reklamowych na Facebooku, ich specyfikacji i dobrych praktykach.

Strzel z nagłówka

Nagłówek ma być krótki i konkretny. Może być w formie pytania (np. Lubisz styl retro?, Pomożesz nam?), zachęty / wezwania na działania (np. Weź udział w konkursie, Przyjdź na otwarcie, Zobacz nową kolekcję, itp.), czy krótkiego hasła (np. Promocja, Wyprzedaż -50%, Nowa kolekcja). Nie powiem Wam, co bardziej działa – po prostu próbujcie, analizujcie klikalność i reagujcie. Z mojego doświadczenia wynika, że im prościej / dosadniej / konkretniej, tym lepiej. To nie są jakieś copywriterskie wyżyny, to jest raczej oczywista oczywistość. Myślcie, jak Wasi klienci – na co oni zwróciliby uwagę scroolując walla?

Jeśli wybierzecie reklamę karuzelową i będziecie reklamować konkretne produkty, zadbajcie o nagłówki przy poszczególnych produktach. To bardzo ważne! Często widuję reklamy, w których produkt podpisany jest niezrozumiałym i nic nieznaczącym dla klienta np. numerem seryjnym produktu, jakimś wewnętrznym oznaczeniem obowiązującym w sklepie on-line. Chętniej klikamy, kiedy pod sukienką (jak to brzmi!) widnieje napis: Idealna na randkę, niż AHU456-91.

Call to action, wezwij do działania

Ludzie naprawdę czytają. Z takiego założenia wychodzę, tworząc reklamy na Facebooku (i gdziekolwiek indziej). Po raz kolejny podkreślę – piszcie konkretnie, kierujcie bezpośrednie komunikaty, zachęcajcie do działania – kliknięcia, obejrzenia, przeczytania więcej, itp. Powiedzcie Waszemu odbiorcy (klientowi sklepu, czytelnikowi bloga, itp.) co ma zrobić dalej.

Wykorzystajcie jak najlepiej te 2-3 krótkie linijki tekstu, które wyświetlą się odbiorcy Waszej reklamy. Uważajcie na literówki ( przy tej ilości tekstu inni od razu je wyłapią). I pogódźcie się z tym, że nie przekażecie wszystkiego tego, co chcielibyście powiedzieć. Skupcie się na głównym przekazie Waszej reklamy.

Pisz tak, żeby Cię dobrze odczytali

Jak Cię widzą, tak Cię piszą. W tym przypadku, jak Cię czytają, tak Cię widzą. W kilkunastu znakach musisz wyrazić charakter swojej marki. To, jakim głosem powinna mówić chyba już wiesz? Jeśli nie, to koniecznie popracuj nad strategią. Treści kampanii reklamowych muszą być wypadkową założeń, które uwzględniamy przy tworzeniu DNA marki.

Skracaj na grafice

Teksty na grafikach, to temat na osobny artykuł. Dodam tylko, że Facebook już nie ogranicza liczby znaków, które mogą się znaleźć na grafice reklamowej, ALE… No właśnie, ale i tak obniża zasięgi, jeśli jest ich więcej, niż ok. 30%. Postawcie na piękne zdjęcie – choć to też temat na osobny post… Ach ta klikalność! Mam wrażenie, że użytkownicy Facebooka bywają tak nieprzewidywalni, jak ankietowani w Familiadzie. Testy, optymalizacja i jeszcze raz optymalizacja. Aż do momentu, kiedy „wyczujecie” preferencje swojego targetu (osób, do których kierujecie reklamę). Albo do momentu, kiedy Facebook nie zamiesza w algorytmie :). Jeśli macie jakieś pytania lub spostrzeżenia dotyczące tworzenia reklam na Facebooku, to koniecznie podzielcie się nimi w komentarzu!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.