Po co strategia?

Po co strategia w prowadzeniu social mediów? Artykułów o tym, czym jest strategia i jak ją dobrze napisać jest wiele, a mimo to sporo właścicieli firm działa intuicyjnie, bez planu, zapatrzeni np. w sukces konkurencji i pochłonięci tzw. bieżączką. Stop! Strategia jest ważna.

Po co strategia w social mediach?

Zawsze jest coś do zrobienia, coś ważniejszego. Po co plan, skoro firmowe profile w social mediach można robić na bieżąco. Wiele firm istniejących na rynku, działających w swojej niszy i mających w miarę ugruntowaną pozycję (nie mówię tu o wielkich koncernach, raczej o średnich firmach), podchodzi do tworzenia strategii po macoszemu. Skoro do tej pory radzili sobie bez niej, skoro w social mediach publikowali przypadkowe grafiki i komunikaty, to właściwie po co powierzać to specjalistom? Albo najgorzej – zatrudniają specjalistów, zaczynają współpracę z agencją, ale mimo wypracowanego kompromisu (bo nigdy nie jest tak, że jedna strona – np. agencja narzuca swój punkt widzenia) nie potrafią zaufać jej wizji. Tymczasem strategia jest po to, by ułatwić wszystkim życie.
Strategia, czyli założenia komunikacji i estetyki prowadzenia fanpejdża są jak drogowskaz we mgle, mocna kawa po ciężkiej nocy i aspiryna na kaca.
Drogowskaz we mgle, bo kiedy nie mamy pomysłu na post, albo wręcz przeciwnie – od nadmiaru pomysłów nie możemy zasnąć, to strategia podpowie nam rozwiązanie. Tak  nasze „tak tak”,  „nie nie”. Złoty guzik z napisem przechodzisz do finału!
Mocna kawa, bo każda powtarzalna czynność może przerodzić się w rutynę. Pewne rzeczy pomijamy, tak nam wygodniej – tracimy świeże spojrzenie na komunikację i z czasem traktujemy ją z automatu. Oklepane zwroty przejmują kontrolę nad naszym przekazem, a grafiki wychodzą spod ręki maszyny, a nie kreatywnego designera. Mocna kawa, czyli powrót do strategii komunikacji marki odświeży podejście do tematu, przypomni inspirujące pomysły zawarte w moodboardzie i pomoże odrzucić nudną konwencję.
Aspiryna na kaca – bo kiedy coś zawalimy, przesadzimy, przedobrzymy i nasza tablica – facebookowy wall zamiast rzeczowych informacji np. o sanitariatach atakuje łapiącymi za serca pieskami, to wystarczy wrócić do strategii. Do pytań: po co, w jaki sposób.

Każdy plan można zmienić

Strategię zazwyczaj robi się na pół roku, na rok. Teoretycznie, bo praktycznie nie warto traktować jej jak nieomylną wyrocznię – w końcu to wytwór naszych rąk, a raczej umysłów. Strategia to coś, co może podlegać pewnym modyfikacjom – jeśli sytuacja będzie tego wymagać. Social media podlegają dynamicznym zmianom algorytmów, zmieniają się potrzeby ludzi, nowe kierunki estetyczne zaczynają rządzić i być utożsamiane z nowoczesną komunikacją. Obserwujcie, podglądajcie, inspirujcie się. Nie bójcie się zmian, ale zmian w obrębie celów biznesowych i wizerunkowych określonych w ogólnych założeniach marki. Twórzcie strategie, bo one pozwolą Wam inaczej spojrzeć na Waszą markę – zbiorą myśli, kierunki estetyczne i komunikacyjne, ustawią ją na tle konkurencji. Otworzą na nowe działania i uspójnią przekaz. I o to chodzi!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.