Domowe pole minowe, czyli mniej znaczy więcej

Domowe pole minowe, czyli artykuł prosto z frontu. Jeśli u Was też trwa ostra wymiana amunicji w postaci zabawek, gryzaków i niedojedzonych kromek chleba, to łączcie się ze mną w bólu. Mniej znaczy więcej. To znaczy mniej sprzątania, więcej bałaganu!

Fot. Maja Zmiertka

Jak odpuściłam własne wesele i czy było warto?

Jak odpuściłam własne wesele? Po prostu. Ludzie próbują wszystkim dogodzić – ciocia Basia lubi kisiel, dajmy więc pierdyliard deserów. Wujek Józek nie uznaje kotletów – dołóżmy do drugiego roladę. I rybę, tak na wszelki wypadek. I tofu dla tych, którzy na mięso mówią „to fuj”.

Dziecko wszystko zmienia, czyli najlepsza antykoncepcja

Dziecko wszystko zmienia i to zdanie jest najlepszą antykoncepcją na świecie. To gadanie babć, cioć i znajomych, którzy chcą dobrze, ale wychodzi jak zwykle. W styczniu ubiegłego roku po raz pierwszy zabiło serce Bobi. Była tylko kropką na USG z jeszcze mniejszą kropką w środku. Dziś ma już parę miesięcy i to skłoniło mnie do zastanowienia się nad tym, co się tak właściwie zmieniło od tamtego momentu.